Spieszeni – sobótka na Łysicy

      Możliwość komentowania Spieszeni – sobótka na Łysicy została wyłączona

Czy deszcz, czy śnieg, czy bolą nogi, nie ma zmiłuj. Tomek zaplanował świetną trasę klasyką świętokrzyskiej turystyki pieszej – Pasmem Łysogórskim, ale czy ktokolwiek poza nami dwoma poszedłby, gdyby nie obietnica ogniska i jedzenia na końcu drogi?

Ale zacznijmy od początku. Nasze przedsięwzięcia coraz bardziej zaczynają przypominać połączenie podręcznika logistyki wojskowej oraz szkolenia partyzanckiego dla początkujących. Uwzględniwszy możliwości młodzieży i osób w wieku podeszłym pod 30, wyciągnąwszy średnią i przewidziawszy czas pozostały do zachodu słońca w dzień niemal najdłuższy ze wszystkich w roku, postanowiliśmy wyruszyć na dziki szlak, który wiódł od wioseczki Dębno, wspinał się na Przełęcz św. Mikołaja, wił się na Łysicę, zbiegał z niej i turlał się aż do Ciekot.

W strugach deszczu wysiedliśmy z busa w Dębnie, ale pogańskie bóstwa wyłącznie myły las przed naszą wizytą i drogę, choć pod stopami mokrą, mieliśmy słoneczną i przyjemną. WP_20150620_17_12_43_Pro

Nie ma wytyczonego w tym miejscu prostego, turystycznego szlaku, WP_20150620_16_42_35_Proale jest za to mnóstwo szeleszczących liści bukowych, jest wiele trzaskających gałęzi, zwalonych pni, błotnistych sadzawek, gęstych zagajników, które łatwiej obejść niż przekroczyć. W tych miejscach dawno nie było żywego człowieka, a tym razem przeszło się ich aż siedmiu. Dopiero na Łysicy pozwoliliśmy sobie na więWP_20150620_16_52_49_Prokszy odpoczynek i podziwianie widoków, ale wcześniejsza gęstwa i tak WP_20150620_17_13_59_Prouniemożliwiłaby widoki inne niż te, które mamy na zdjęciach. Dopiero na Łysicy też znaleźliśmy innych przedstawicieli naszego gatunku, choć sparowani byli w zwyczajowy wśród tubylców damsko-męski sposób.WP_20150620_18_39_12_Pro

Słońce, jak u Mickiewicza, chyliło się ku zachodowi, kiedy wreszcie opuściliśmy mokrą zieleń Świętokrzyskiego Parku Narodowego i udaliśmy się w stronę rodzinnych okolic innego polskiego literata.

Podnóżem Pasma Krajeńskiego, zostawiając Łysą Górę za plecami, udaliśmy się na zasłużony odpoczynek. WP_20150620_20_16_00_Pro 1Łąki okolic Ciekot są bogate tylko w kolory, które Tomek uwiecznił swoim kombajWP_20150620_20_22_06_Pro 1nem. Ja natomiast za pomocą swojego pospieszałem z organizacją pomocy humanitarnej dla Spieszonych. Dymu z ogniska na zdjęciach nie widać, ale zaręczam, że moi rodzice się postarali i dali nam schronienie do późnego wieczora.       WP_20150620_22_07_13_Pro 1

Newsletter Prowincji Równości
Jeśli chcesz wiedzieć gdzie i kiedy możesz nas spotkać, zapisz się na nasz darmowy Newsletter.
Nie spamujemy. Piszemy tylko jeśli mamy coś do napisania. Twoje dane są u nas bezpieczne.